Bazylia kojarzy mi się przede wszystkim z mozarellą, pomidorami i czosnkiem, zwykle w postaci caprese czy sosu pomidorowego. Dziś jednak przypomniałam sobie jak łatwo zrobić samodzielnie aromatyczne, świeże pesto. Wystarczy pęczek bazylii i kilka podstawowych składników obecnych w każdej kuchni.
Zetrzyj lub zmiel drobno ok. 5 dkg parmezanu lub inne twardego sera, np. Korund z Biedronki czy pecorino. Rozdrobnij spory ząbek czosku, kilkanaście orzechów włoskich (oryginalnie piniowe, ale drogie i trudno dostępne). Dodaj pęczek drobno pokrojonej, u mnie oczywiście w termomiksie, bazylii. Dodaj sporo dobrej oliwy z oliwek, dopraw solą i pieprzem.
Podawaj z makaronem lub kaszą. Pasuje też do grillowanych lub gotowanych warzyw. Domowe pesto nie zawiera konserwantów. Warto modyfikować ilość poszczególnych składników by otrzymać smak, który Wam najbardziej odpowiada ;) Nadmiar sosu dobrze przechowuje się w lodówce w szczelnie zakręconym słoiczku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz